Wszystkie »

  • Wpisów:130
  • Średnio co: 28 dni
  • Ostatni wpis:9 lata temu, 23:02
  • Licznik odwiedzin:10 321 / 3728 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Rzeczywistość wciąż się zmienia.
Wydaje ci się, że masz na nią wpływ.
Gówno prawda - możesz kontrolować jedynie odsetek jej bezkresu.

Właśnie porównałem zdjęcia z I liceum i obecne.
(nie, nie będę ich tutaj umieszczać; zaoszczędzę wam traumatycznych przeżyć).
W każym razie jestem zdumiony, zadziwiony, brak mi słów.
Jak można sie tak zmienić w przeciągu 2 lat.

Istnienie niniejszego bloga właśnie straciło dla mnie sens.
Będzie on może niekoniecznie miłą, ale napewno ciekawą pamiątką z pewnego okresu mojego życia.
Pozdrawiam wszystkich, którzy mieli okazję go czytać bądź też komentować.

Aha, taka rada na zakończenie:
Nie traćcmy zbyt dużo czasu na rozpamiętywanie przeszłości, w szczególności tej nieodległej.
Nie ma sensu płakać nad rozlanym mlekiem, tudzież analizować po raz n-ty wydarzeń, których już nie zmienimy.

Pa,
Zagubiony.
  • awatar Ignoraantka: Taki okres, ja też bardzo się zmieniłam.
  • awatar BLACK.DOG: niezła focia
  • awatar enisha: A ja bym chętnie zobaczyła te dwa zdjęcia ;) Robisz co uważasz za słuszne. Może kiedyś tu wrócisz? Trzymaj się (:
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Jak zwykle nie wiem, co mam robić.
Z jednej strony: tak, zawsze warto spróbować, może coś z tego wyjdzie; może jednak jestem...
Chcę IM pokazać, że ja też potrafię ułożyć sobie życie; odsunąć podejrzenia.
Powtarzałem sobie, że gdy tylko nadarzy się realna sposobność to Z NIEJ SKORZYSTAM. Ale nie chcę wszystkiego kończyć po miesiącu.
Poza tym co ja bym jej wtedy powiedział?
Jaki wymyślił powód?
M. jest zaplątana w sieć znajomych. SIEĆ, która może nieźle namieszać w mojej reputacji.
Z drugiej strony: I don't wanna get fucking involved. Po co mi to wszystko? Mam mało czasu i nie chcę mieć go jeszcze mniej.
A tak mniej egoistycznie: nie chcę jej zranić, zabawić się jej kosztem, tylko po to żeby udowodnić coś innym.

Potrzebuję szczerej rozmowy. Szczerej do granic możliwości, jednak nie ma takiej osoby, której mógłbym się zwierzyć z wszystkich moich wątpliwości.

HELP ME OUT!
  • awatar dzoker: hej.... teraz dopiero przeczytałam i nie miałam jak odpisac.. u mnie działo się strasznie wiele.. jesli jeszcze masz ochotę pogadac to gg 4791885, email dzooker@o2.pl albo (najlepiej) tel. 669346826 służę pomocą 3m się tam :*
  • awatar miszmasz: tak z autopsji: najlepiej zwierza się ludziom,których się nie zna, bo tylko oni potrafią spojrzec na Twoje życie obiektywnie, nie oceniając nic pośredniego prócz faktów. spróbowałam, nie żałuję, przyjaźń którą znalazłam,warta była każdego ryzyka. osobiście nie mam czasu na miłość, wiem- egoistyczne, ale w tym momencie się nie liczy. wszystko zależy od sytuacji, w której jesteś. a życie to jeden wielki wybór.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Tak, zdecydowanie myślałem że jestem silniejszy.
Silniejszy psychicznie.
Nigdy bym nie przypuścił, że taka drobnostka będzie w stanie mnie tak przygnębić.
Ale już wziąłem się w garść.
 

 
I do feel that I do have to change several things in my life. But I do NOT have the remotest idea how to start.
 

 
I cannot turn myself in now.
 

 
That was quite a show, very entertaining, but its OVER now :(

A foto to ja w Paralii
 

 
Życie uczy mnie, że nie szczerość jest najważniejsza (a może za dużo naoglądałem się programów na MTV).
W każdym razie mój nowo-back2school image nie będzie taki naiwny.
Koniec użalania się nad własnym losem.
Czas na nie do końca szczery uśmiech i więcej pewności siebie... czyli w skrócie korzystanie w pełni z życia przy zachowaniu pozorów ascetycznej uległości. ;)
 

 
Wróciłem.
Chyba opuściła mnie już fala nienawiśći do wszystkich i wszystkiego wokół.
Nie, oczywiście że nie wykorzystałem tego czasu na refleksje, zmiany w moim życiu.
I nie jestem ulepszoną wersją 1.01 beta etc.
Po prostu: egzystuję.
 

 
I ain't gonna be comprehensible.
What'd I do that for?
The answer is obviously clear: I do not need everyone around to understand me. (though actually I have never been completely understood by these who are even my closest relations).
Y'all letting me alone.
And to be honest: I don't care.
I'd even dare to say: I DO NOT GIVE A FUCK!
Go ahead!
I've already learnt to be on my own. I do not need anyone to live with.

Hell, I know I'm flaunting.
But, as mentioned above: I don't care.
 

 
So truly moving
So incredibly realistic
so fucking deceptive
 

 
Po wycieczce klasowej.
Jak było? :
"Na wycieczce było fajowo..."
"hehe i po wycieczce...bylo fajowo..."
"Fajowo bylo :p"
"Wycieczka udana...było FAJOWO:P:D"

Ja: I loathe y'all


Tak, może i jestem introwertyczny,
może nie zawsze uśmiechnięty,
może nie super-zajebiście-przesłitaśnie zabawny,
może wszystkim dookoła (a w szczególności płci pięknej) nie prawię komplementów,
ale przynajmniej jestem SZCZERY.

Rozmowa podczas spaceru na wycieczce. Wszyscy w grupach 6-10 osobowych, ja idę sam po środku między grupami.
x: M., czemu idziesz sam?
ja: (obojętnie potrząsa ramionami) A przeszkadza ci to?
x: nie, no ale...
y: tobie powinno przeszkadzać
ja: Mnie tymbardziej to nie przeszkadza.

Skoro tak to dajcie mi wszyscy święty spokój. Oszukujcie się nadal, jacy to wy nie jesteście wspaniali.
Obgadujcie za plecami.
Róbcie cokolwiek chcecie.
A mnie tylko:
ZOSTAWCIE W SPOKOJU.


Nienawidzę-was
nienawidzicie-mnie
więc o co chodzi?
 

 
You - can't - dance
Boże - jak słodko - zaraz się porzygam
Nienawidzę was
Nienawidzę ich
NIE NAWIDZĘ SIEBIE

Kurwa.
Robię się monotematyczny.
 

 
Aching for Perfection.
Thirsty for Blood.
Longing for Truth.
 

 
This is a happy end
Cause you don't understand
Everything you have done
Why's everything so wrong

Nie jestem pierdolenie słodkim cukierkiem.
Ok, może czasem bywam miły.
To, że jestem zawinięty w kolorowy papierek wcale nie oznacza, że w środku jest super smaczne nadzienie.

? (29-04-2008 20:13)
wiesz co mnei ciekawi
? (29-04-2008 20:14)
dlaczego od dłuższego czasu jesteś dla meni taki nie miły
? (29-04-2008 20:14)
czy aj CI coś zrobiłam??
Ja (29-04-2008 20:14)
lol
Ja (29-04-2008 20:14)
pado niemiły
Ja (29-04-2008 20:14)
OMG
Ja (29-04-2008 20:14)
w jaki sposób??
? (29-04-2008 20:14)
sam wiesz
? (29-04-2008 20:14)
ale spoko
? (29-04-2008 20:14)
rób co chcesz
Ja (29-04-2008 20:14)
właśnie nie wiem
? (29-04-2008 20:15)
kiedys zachowywałeś sie w stosunku do meni troszke milej.
? (29-04-2008 20:15)
ale to mało ważne
? (29-04-2008 20:15)
spoko
Ja (29-04-2008 20:15)
tak ciekawe
? (29-04-2008 20:15)
nie przeszkadzam
? (29-04-2008 20:16)
przepraszam ze przeszkadzałam
? (29-04-2008 20:16)
paap
Ja (29-04-2008 20:16)
ok, nic nie szkodzi :)
Ja (29-04-2008 20:16)
żegnam
  • awatar Manaika: ten cukierek, dobre porównanie:) nie dla każdego trzeba być miłym...
  • awatar miszmasz: :D ironia i szyderstwo :) no ale jaaaak... przecież Ty słooodziutki jestes :D powiedziałabym nawet Sł!tA$nY :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
HAha
Z dawna obiecywana
ZEMSTA DOKONANA!
 

 
LOL?
Że ja jestem niby niemiły?
To, że nie mam ochoty 24/h chodzić z przyklejonym uśmiechem, lizać ci dupy i prawić samych komplementów; to że odpowiadam rzeczowo, bez zbytniego przeciagania; to że traktuję cię normalnie (przynajmniej wg mnie) - bez zbytnich czułości, uśmiechów etc.
CZY TO ZNACZY ŻE JESTEM NIEMIŁY?
NIE!!!
JESTEM PO PROSTU NORMALNY.
I nie muszę sie z tego tłumaczyć.

Aha. Jeszcze jedno: jeżeli to ty podszywasz sie pod niejaką "sylwię m" to sobie odpuść!
Wiedz jedno: Nie cierpię szmat. (moja defnicja słowa szmata jest różna od tej ogólnie przyjętej - trochę bardziej... wysublimowana)
 

 
(Czuję, że) ludzie mnie nienawidzą...
I don't give a fuck!
 

 
"Nowe wpisy Twoich znajomych (127)!"
Tak, tak, już lecę czytać.
Tymbardziej, że jest prawie 23., a ja od ponad tygodnia śpię około 5h/dzień.
Ale przejdźmy do konkretów, koniec użalania się nad soboą ;)

Znalazłem sposób na swoje "nieszczęścia".
Tym oto "cud-miód" rozwiązaniem jest praca.
Co prawda tylko przez weekendy (no i plus weekend majowy) ale zawsze coś - tymbardziej że równoczesna nauka w lo niczego mi nie ułatwia.
Po pierwsze: nie mam czasu na myślenie o rzeczach, które mnie przygnębiają.
Po drugie: zawsze wpadnie trochę kaski, a nie znam osoby, która narzekałaby na jej nadmiar ;>
Z w/w powodów :P opuściłem się trochę z pingerkiem.
I gwoli wyjaśnienia: nie obiecuję poprawy.
Zajrzę, jak będę mieć czas.
I oczywiście ochotę.

Żeby zakończyć jakimś mądrym akcentem, pozwolę sobie przytoczyć (OMG czasem jak czytam co napisałem - albo raczej: sposób w który to napisałem, to mam ochotę usunąć cały wpis) złotą myśl, na 28 kwietnia:

Pamiętaj, że nie osiągając tego, co chciałeś osiągnąć, masz czasem szczęście.

I tej wersji się trzymajmy ;)
  • awatar miszmasz: :D a ja tam za Tobą tęsknie... to się nie przepracuj czasem... ;> :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Kurwa!
Znowu impreza "klasowa"
PIERDOLĘ ICH WSZYSTKICH!! (z całego serduszka)!
Myślałem, że uda mi się zaliczyć party bez tych debili i puszczalskich idiotek.
Ale oczywiście nigdy nie może być tak, jak sobie zaplanuję...

Wspominałem już, że nienawidzę chodzić do fryzjera?
Po każdym skróceniu włosów, wyglądam jak kretyn, psychopata, pedał, głupek (mógłbym wyliczać bez końca).
Tak więc (reasumjąc) fryzjera mogę również dodać do listy osób, które... mam w głębokim poważaniu.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
The world is filled with
those who cannot see.
The most dangerous are
the ones who stay blind
to the evil within their own hearts.

How do we protect
ourselves from these people?
First,we have to open our own eyes
and find them.
Before they find us...
  • awatar mrs.chick: posłuchaj jeszcze tej : http://chocolatee.wrzuta.pl/audio/kT2MrQ73Ty/nouvelle_vague_-_in_a_manner_of_speaking piękna po prostu :)
  • awatar miszmasz: wiem, to jaka jestem głupia, jest słodkie :P wyraz "wolontariusz" niekoniecznie musi być odmieniony w wolne wypowiedzi :) nie dyskutuj ze mną :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Try

U liska dawno już nie było "muzycznie"
Jeżeli masz ochotę, to posłuchaj i obejrzyj.
Jeśli nie, to chociaż przeczytaj tekst.


Nelly Furtado - Try

All I know
Is everything is not as it's sold
but the more I grow the less I know
And I have lived so many lives
Though I'm not old
And the more I see, the less I grow
The fewer the seeds the more I sow

Then I see you standing there
Wanting more from me
And all I can do is try
Then I see you standing there
Wanting more from me
And all I can do is try

I wish I hadn't seen all of the realness
And all the real people are really not real at all
The more I learn, the more I learn
The more I cry, the more I cry
As I say goodbye to the way of life
I thought I had designed for me

Then I see you standing there
Wanting more from me
And all I can do is try
Then I see you standing there
I'm all I'll ever be
But all I can do is try
Try

All of the moments that already passed
We'll try to go back and make them last
All of the things we want each other to be
We never will be
And that's wonderful, and that's life
And that's you, baby
This is me, baby
And we are, we are, we are, we are
Free
In our love
We are free in our love


Ostatnie wersy z akcentem na FREE.

A tak już zupełnie ode mnie:

In varietate concordia.
  • awatar miszmasz: Foxiu... :)
  • awatar Gość: Ta piosenka jest śliczna... z reszta lubię piosenki Nelly furtado... pozdrawiam
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
I just wanna fall and lose myself.
Whatever it would mean.
  • awatar miszmasz: no mam nadzieję, że jednak znajdziesz trochę czasu i wreszcie napiszesz coś więcej niż dwa zdania, które za bardzo zmuszają mnie do myślenia :D pozdrawiam :*
  • awatar miszmasz: coś zniknąłeś ostatnio... nadal zbierasz myśli, czy po prostu nie masz czasu? :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nienawidzę tych wszystkich sztucznie wyidealizowanych twarzy spoglądających z wszechobecnych billboardów

Nienawidzę komedii romantycznych, a raczej idealnego splotu wydarzeń, prefekcyjnych kreacji ich bohaterów

Nienawidzę słodkich idiotek, które się ciągle uśmiechają, a gdy się tylko odwrócisz obrabiają ci dupę

Nienawidzę polskiej zaściankowośći; jedynego akceptowalnego "modelu życia", za którym WSZYSCY mają chcieć podążać

Nienawidzę listopada, grudnia, stycznia, lutego, marca, i części kwietnia

Nienawidzę siebie.
I tego też nienawidzę.
  • awatar black_fox: gwoli wyjaśnienia: Chodziło mi o lis, gru 2007 oraz sty, lut, mar, kwi 2008 - okres w moim życiu, a nie w ogóle miesiące.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Zamaskowany, wyniosły, ironiczny -
jest tajemnicą dla innych.
Kiedy sam zagląda w swoje wnętrze, widzi ciemność i pustkę.
Pyta: "kim jestem?"
Chciałby wykrzyczeć całą prawdę...

Może po prostu zbyt dobrze wczuwam się w "rolę"


Moje życie jest jak tort czekoladowy, ale częściowo zepsuty.
O niektórych kawałkach mam ochotę zapomnieć i wyrzucić je do kosza. Jednak to nie jest takie łatwe, jakby mogło się wydawać.


P.S.
Zaplanowałem zemstę ;-)
Nie jest zbyt.... brutalna (gdyż nie jest to wersja ostateczna), aczkolwiek na pewno nie należy do przyjemnych - z resztą jak każda zemsta.
Najprawdopodobniej będę musiał ponieść jej konsekwencje.
W tej chwili mnie to nie obchodzi.
  • awatar dzoker: czekoladowy?? dlaczego akurat czekoladowy?? (nie cierpię) więc nie ma dla mnie znaczenia czy częściowo zepsuty czy nie (mam nadziję, że mnie dobrze zrozumiesz) zemsta??? brzmi słodko.. opowiedz mi .. opowiedz gdziekolwiek.. chętnie posłucham wesprę podobno ostatnio jestem w tym dobra :> w wspieraniu zemst oczywiście.. całuję :)
  • awatar miszmasz: tylko nie rób nic głupiego ;> nic, czego mógłbyś załować...
  • awatar miszmasz: Black, kochanie... ja się nie zakochuję. to przereklamowana forma samodestrukcji, w którą nie chcę więcej wnikać ;) powiedzmy, że to taka wolna interpretacja... nieważne czemu akurat taka ;P Twój wpis bym sobie mogła wkleić do siebie, pasowałby idealnie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Pora na kolejny wywód filozoficzny
(ponieważ jest już około północy, mogę nie być w pełni świadomy, tego co piszę, dlatego też poniższy wpis może wkrótce zniknąć).

Z moich ostatnich obserwacji wynika, że najbardziej wkurwiającą rzeczą na świecie jest nierównouprawnienie płci.
Czemu?
A no temu:
-zaczynając od seksistowskich poglądów, jakoby jedyną rzeczą o której myślą "samce" był seks
-poza tym doprowadza mnie do szału to, że w 99% przypadków to "samce" muszą podrywać, starać się, poświęcać się etc.
O CO DO KURWY NĘDZY CHODZI? (jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o seks)
Przecież przedłużenie gatunku (tudzież przyjemność seksualna) jest korzyścią obopólną!
Dlaczego więc tylko do zadań "samców" należy zabieganie o względy "samic".
Czemu mnie nikt nie podrywa?
Czemu.....
ah pierdolone stereotypy!
Nie chce mi się już dłużej ciągnąć tego tematu, gdyż jestem zmęczony i zaraz pójdę spać, jednakże pragnąłem wcześniej wyrazić moje głębokie oburzenie powyższym faktem.


Jeżeli po przeczytaniu tego słowotoku, zastanawiasz się, czy pisał to osobnik przy zdrowych zmysłach, odpowiedź jest prosta:
NIE
Nie jestem normalny, i nie jestem taki jak wszyscy "samce" - reprezentuję odmienne poglądy (aczkolwiek, gwoli wyjaśnienia: NIE JESTEM GEJEM).
  • awatar Jaime Fiesta: mnie też denerwuje nierównouprawnienie. Ze skrajnego seksizmu ze strony męskiej i bycia macho, społeczeństwo stalo się strasznie pro-kobiece. Bo metodą na zwalczanie maskulinizmu nie jest zakładanie klubów feministycznych, ale dla obu płci. amen. kobieta podrywająca faceta to coś odrażającego. mówię to jako heteroseksualny facet.
  • awatar miszmasz: Foxiu... piłeś coś dzisiaj? nie będę Cię blokować. aczkolwiek dzisiaj nie mam ochoty na jakiekolwiek dyskusje... ale uwierzmi, ze "samice" nie sądzą, że "samce" myślą tylko o seksie... bo same o nim myślą ;P
  • awatar Gość: dobrze że dodałeś że nie jesteś gejem.pozdrawiam.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
At first when I see you cry
Yeah, it makes me smile
At worst I feel bad for a while
But then I just smile
I go ahead and smile
 

 
Czy istnieje przyjaźń damsko-męska?
Hell no!
(pierwsza odpowiedź jaka mi się nasunęła).
Jakby się głębiej nad tym zastanowić, to chyba jednak tak. Z resztą nie mam teraz czasu na rozważania egzystencjalno-filozoficzne.
(cierpię katusze zwane fizyką, połączone z romantyzmem oraz społeczeństwem obywatelskim - w każdym bądź razie nieciekawa mieszanka).
Wiem co na pewno istnieje: dziwki.
I ty, moja "droga" zasilasz ich szeregi.
  • awatar miszmasz: :P poprawiaczu moich błędów! nie warcz na mnie :* bo się zamknę w sobie i będzie nieszczęście... ;D
  • awatar Gość: bosh... momentami mam wrazenie, że Cię znam... fizyka. jak już się naumiesz to pozyczm i trochę wiedzy ;P przyda się. romantyzm piękna epoka ;D lepsza niż pozytywizm... czy to realne zebym do środzy przeczytała "Nad Niemnem"? jeszcze nawet nie zaczełam ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Czuję się fatalnie (fizycznie).
Pół godziny temu rzygałem.
Głowa napierdala mi niemiłosiernie.
Wszystko mnie boli, i jedyne na co mam teraz ochotę, to wrócić do łóżka i przespać resztę dnia.
Tak, oto konsekwencje wczorajszego
"Another drink and I'm ready for action".
Na szczęście udało mi się zmobilizować do wstania.
Mam zbyt dużo rzeczy do zrobienia, aby móc pozwolić sobie na kolejny leniwy dzień.

Ale byłem głupi.
I ślepy.
Dopatrywałem się w niej sam nie wiem czego.
A to poprostu zwykła, puszczalska szmata!
Zgrywa anioła, a w rzeczywistości jest zakłamana i pusta .
Ale spokojnie, nie zostawię tak tego.
Już ja wymyślę jakąś intrygę ;)
  • awatar Manaika: oj, kac kiedyś na szczęście minie:)
  • awatar miszmasz: "puty" zawsze tak mówię na buty... ;P poprawiaczu Ty mój ;P intrygę? tylko nie skomplikuj bardziej...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
"Kocham Cię, skarbie"
"Tęsknię za Tobą, Mórweczko"
"Nie potrafię bez Ciebie żyć"

Wszyscy wokół poszukują miłośći, tęsknią za kimś, mają złamane serca.

a ja?

Ja trzymam się z dala od tego shitu.
Nie mam złamanego serduszka,
nie poszukuję miłości,
nie tęsknię za nikim.
I jest mi z tym ZAJEBIŚCIE!


Jednak te przereklamowane święta coś mi dały.
Dały mi czas na refleksję, zastanowienie się nad tym, czego na prawdę chcę od życia.
I tym czego teraz najbardziej potrzebuję na pewno NIE JEST MIŁOŚĆ.
Wiem, do czego chcę dążyć.
Teraz wystarczy tylko odrobina samozaparcia (którego od zawsze mi brakowało) i będzie...
dobrze?
Nie wiem.
Okaże się wkrótce.
  • awatar miszmasz: oczywiście, ze będzie dobrze ;* będzie zajebiście ;D i mnie pewnie też, kiedyś. bynajmniej teraz mam dosyć udawania, że jest ok, kiedy leże na dnie i czuje, że wszystko mi się pierdoli. o, nawet wulgarna jestem ostatnio ;D kochany jesteś ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Święta...
kolejna komercjalna "impreza"; kilka dodatkowych wolnych dni, taki przedłużony weekend.
W tym roku w ogóle nie czuję ich nastroju.
Może dlatego, że już z tego wyrosłem.
  • awatar Alien Diamond: Kurczaczków Zielonych Baranków Czerwonych Bazi Różowych Pisanek Kolorowych Dyngusa Tęczowego I Wszystkiego Dobrego, życzy...
  • awatar Alien Diamond: to dziwne ale to prawda też nie czuje magi świąt
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Staczam się! (to potwierdzone naukowo :P)
Dzisiaj, zamiast po katolicku (w końcu co by nie powiedzieć: taki jest charakter mojej szkoły) iść na rekolekcje, postanowiłem (a ściślej: ja i Roksi) wybrać się na baję :D
Tak więc, pojechaliśmy do SCC (jeżeli zastanawiasz się, co to takiego, to wpisz w googlach. Pierwszy wynik).
Jako, że nie wpadliśmy na nic lepszego, poszliśmy do kina. Na film jakby na to nie patrzeć bardzo "głęboki": Lejdis.
Film nawet nie był najgorszy, a do elementów "rekolekcji" można zaliczyć końcową przemianę Korby, aczkolwiek raziło mnie zbyt duże nagromadzenie przekleństw. Praktycznie co 5 minut - jak nie częściej - z kobiecych ust padało przekleństwo.
Wiem, nie jestem święty, i wiem, że każdemu zdarzy się przeklnąć. Ale ilość wulgaryzmów w tym filmie była stanowczo zbyt duża.
Następnie zrobiliśmy sobie wypad do Mc (lub Maca - wiadomo o co chodzi).
Big Mac i McFlurry poprawiły nam humor.

A co z przeprosinami?
Napisałem sms'a z pytaniem, czy chce jechać jutro do SCC. Z założenia miał to być wpad klasowy, a skończyło się na tym, że byłem tylko ja i Roksi (mam nadzieję, że zbyt dużo znajomych nie zacznie uważać nas za parę).
Nie odpisała.
Roksi także napisała do niej sms'a. Jej odpisała, że nie idzie jutro na rekolekcje.
Czyli chyba się obraziła...
Postanowiłem przeprosić ją na gg:

Ja 16:14:24
hej
Ja 16:14:30
sory za wczoraj
Ja 16:14:39
ale tamten opis prowokował do wciepy ...
Ja 16:14:41
mam nadzieje że nie jestes na mnie zła ;> (??)
... 16:15:00
nie skądże
Ja 16:15:42
no ej
Ja 16:15:51
przeciez wiesz, że ja często gadam głupoty
... 16:16:06
spoko
Ja 16:16:26
jak czujesz sie obrażona, to przepraszam

Najgorsze jest to, że podczas rozmów -o ile w ogóle można je tak nazwać - na gg nie można rozpoznać intencji z jaką słowa są wypowiadane / -pisywane.
Nigdy nie można być pewnym, czy odpowiedź jest ironiczna, czy też nie...

OMG ale się rozpisałem :/
Stanowczo zbyt dużo nic nieznaczących szczegółów z mojego życia.
Ale nie mam już sił na korektę.

CO ZA STOK!
(stok - rzeczownik odczasownikowy; neologizm; utworzony w dniu dzisiejszym przez moją skromną osobę; odnosi się bezpośrednio do STACZANIA SIĘ)
  • awatar miszmasz: jeju... jak filozoficznie ;D
  • awatar miszmasz: to powiem Ci że ja też mam STOK ;D i to ogromny ;D kobiet się tak łatwo nie da przeprosić... więc wcale się nie zdziwię jeśli te śłowa były ironiczne. zresztą ten Twój ostatni tekst faktycznie był troszkę chamski ;D buziaki krejzolu ;P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Opis: Zero planów na dziś, zero na jutro, zaro planów na życie... :D

Ja 15:28:09
wiesz czemu masz zero planów?? :D
Ja 15:28:14
bo jesteś zerem :P
... 15:28:22
dzięki
Ja 15:28:32
służę uprzejmie, szmiro :))
  • awatar miszmasz: bry ;* temu, że nie bardzo byłam wstanie utrzymywać pion i wykonywać gwałtowne ruchy :) coś mi przestało działać wczoraj... ale dziś już chyba dobrze ;] ach słodziaku :D ;*
  • awatar black_fox: No, nie wiem czy tak dobrze. Teraz mam wyrzuty sumienia. Może ją jutro przeproszę. (tak, jestem kretynem, i oprócz tego jestem zakręcony jak muszla po ogórkach xD)
  • awatar black_fox: Święte słowa. Najlepsze jest to, że na tej osobie jeszcze... (myślę nad określeniem dokładnego czasu, ale to chyba nie możliwe) jakiś czas temu mi zależało.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Kurwa, błagam nie!
Nie można wykonać tej operacji.

Chciałem dodać wpis, no ale znowu jakiś błąd.
To trudno, opowiem w dużym skrócie:
-kupiłem brązowe trampki, których wypatrywałem już od 4 miesięcy :)
-od jutra zaczynają się rekolekcje, a potem święta
ogólnie: jest zajebiście :)
  • awatar Gość: Najlepiej przed dodaniem wpisu go skopiować :) Uratowałam w ten sposób wiele moich wpisów :) Pozdrawiam
  • awatar Jaime Fiesta: AAA! Gratuluję i zazdroszczę za razem! Ja na odpowiednie trampki poluję od października (Beżowe i wysokie do kostki). Ale wszędzie są tylko albo za 300zł albo w czachy (uau...) albo jedno i drugie na raz... Żal. Cholera... nigdy nie znajdę fajnych trampek...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dzisiejsza pogoda jest odzwierciedleniem mojego wewnętrznego ja.
Tak ok 16.30 za oknem było ciemno, ponuro i lało jak z cebra.
Postanowiłem uciąć sobie 30 minutową drzemkę przed maratonem edukacyjnym.
Wstaję po pół godziny, a w oczy świeci mi słońce. Deszcz przestał padać.

O co chodzi?
  • awatar sayuri: Zdjęcia moje Czuje się lepiej Ale mam coś na tle nerwowym
  • awatar miszmasz: ha, u mnie było to samo :D i mówię tu zarówno o pogodzie jak i o "wewnętrznym ja" :D muuah ;*
  • awatar Gość: wiosna. i zmiana klimatu. A co do pytania, skąd wiem... Po prostu wiem. czasem lepiej nie wnikać.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Ała.
Boli mnie życie.
I moje wewnętrzne zakłamanie.
Zamiast spać, siedzę na kompie.
Zamiast krzyczeć, siedzę cicho.
Zamiast powiedzieć: nie, nie podoba mi się to, mam dość, walczyć, spróbować jeszcze raz.
Mówię: nie potrzebuję zmian, jest ok, zajebiście, świetnie.
A nie jest...

Wmawiam sobie, że dostałem to, czego chciałem.
A raczej: na co zasłużyłem.
Dobrowolnie się poddałem.


Pogubiłem się... :(
  • awatar miszmasz: dobrowolnie się poddałam. pogubiłam się. "jakoś to będzie..." 3maj się <przytul> ;*;*;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Znowu mam jeden z "tych" dni.
Nic mi się nie chce.
nie mam siły, ani ochoty żyć.
Rozmyślam, co by było, gdybym tak podciął sobie żyły.
Nikt by za mną nie tęsknił.
Nikt by mnie nie wspominał.
Wiem, że to bez sensu.
I samobójstwo nie jest żadnym rozwiązaniem.
Wiem też, jutro mi przejdzie.
Ale nie wiem, kiedy będzie TO jutro.
Czuję się źle, fatalnie i beznadziejnie.
I na dodatek nie wiem dlaczego.

As strong as you were, tender you go.
I'm watching you breathing for the last time.
A song for your heart, but when it is quiet,
I know what it means and I'll carry you home.

I'll carry you home.
  • awatar dzoker: ja tez lubie wykrywać błędy choć sama popełniam pełno toteż jestem widzieczna za uwagę :)
  • awatar miszmasz: jestem "ish" ;) teraz zdecydowanie jestem... <przytuuul> nie smutaj ;* poczekamy na TO jutro razem ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Głupie komunistyczne święto!
(nie bijcie zbyt mocno :P)


Z tego miejsca pragnę serdecznie pozdrowić Pana Z. (zwanego dalej Złodziejem), który chciał mi dzisiaj ukraść portfel w autobusie.
Wracałem z centrum handlowego - w portwelu: ok 250 zł + karta clubu nokia + 2 kary fantasy park.
Przez większość drogi siedziałem, ale jako że za dwa przystanki miałem wysiadać, postanowiłem wstać. Podszedłem do drzwi - zauważyłem że wstał również jakiś facet. Stanął za mną, nie zwracałem na niego specjalnie uwagi. Nagle poczułem, jakby ktoś ciągnął mnie za portfel (znajdujący się w tylniej kieszeni spodni). Myślę - co jest - odwróciłem się, sprawdzam, portfel na swoim miejcu. Patrzę na faceta - mina świętoszka, jak gdyby nigdy nic. Autobus zatrzymał się, facet wysiadł. Teraz dopiero zauważyłem - wyglądał na lekko zdenerwowanego. Zaraz po tym jak autobus zamknął drzwi, wyciągnął paczkę papierosów.
ZAJARZYŁEM: Ten chuj chciał mnie okraść.
Ale na szczęście mój portfelik jest trochę grubaśny (to nie z powodu zawartości), dlatego też próba kradzieży się nie powiodła.
Ja to jednak mam cholerne szczęście.
Kiedyś chcieli mi ukraść komórkę, teraz portfel.
Na szczęście obydwie próby zakończyły się niepowodzeniem.

Życie uczy doświadczenia, a nauka czasem bywa bolesna - na szczęście w tym przypadku taka nie była.
  • awatar dzoker: nic tylko powinieneś sie cieszyć.. ze uczysz się życia nie ponosząc kosztów
  • awatar miszmasz: ech komunistyczna jestem chyba bo lubię to święto ;D a wiesz że dzisiaj Dzień Mężczyzny? więc wszystkiego najlepsiejszego Skarbie ;*;*;* tylko niem ów, że to komunistyczne... ;D
  • awatar Gość: A nieprawda, święto wymyślili Amerykańcy :P (chociaż nie jestem pewna, czy to przemawia na jego korzyść..;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›